en | pl
O MUZEUM WYSTAWY WYDARZENIA BADANIA/PROJEKTY EDUKACJA WYDAWNICTWA PRASA ZBIORY ONLINE

MUZEUM HISTORII FOTOGRAFII
X
X


BADANIA/PROJEKTY
Rzeczywistość a dokument

Szukać prawdy, przekazywać prawdę – takie deklaracje słyszymy wielokrotnie w różnych kontekstach w ustach dziennikarzy, naukowców i polityków. Jedynym dostępnym środkiem zatrzymania mijającego świata jest zapis, pełniący rolę dokumentu. 
 

1/4


Wśród jego różnych rodzajów fotografia, która nie zaistniałaby przecież bez najmniejszego chociażby fragmentu czasu i przestrzeni, niewątpliwie zajmuje miejsce wyjątkowe. W naszej cywilizacji zdominowanej przez zmysł wzroku to właśnie obraz jest najbardziej przekonującym, najpełniejszym.

Świadectwa pisane, zapisy dŁºwiękowe wydają się mniej atrakcyjne, trudniej docierające do odbiorcy. Nie należy przy tym zapominać, że fotografia jest również rzeczą jak wiele innych wokół nas, tak więc i jej materialność, jej konkretne istnienie przedmiotowe, jest informacją o rzeczywistości. Sam proces powstawania fotografii, owo zatrzymywanie na kliszy istniejącego świata, daje iluzyjne podobieństwo obrazu do znanego wyglądu rzeczywistości. Łatwo zapomnieć, że mamy do czynienia tylko z zapisem, a więc czymś niepełnym, ułomnym i względnym, czymś „głuchym i ślepym” w rozumieniu Barthesowskim. Już samo ograniczenie medium (chociażby konieczność przetransponowania trzech wymiarów w dwa), nie mówiąc o możliwości jedynie fragmentarycznego uchwycenia rzeczywistości, jest zaprzeczeniem jej pełni.

Rejestracja, uchwycenie, przyszpilenie – wszystkie słowa związane z dokumento-waniem naznaczone są brakiem ruchu, a dokładniej unieruchomianiem, które z jednej strony unieśmiertelnia, ale z drugiej zadaje śmierć, pozbawia, tak charakterystycznego dla rzeczywistości życia. Dynamiczna zmienność przeciwstawiona zostaje martwocie. Pytanie: jak ponownie tchnąć ducha w truchła? Jak korzystając z tego co nam pozostało z przeszłości zgłębić tajemnicę rzeczywistości?

Niewątpliwie dzięki dokumentom przetrwały do naszych czasów informacje dotyczące tak najbardziej spektakularnych zdarzeń, jak i tych najzwyklejszych. To relacjom i przede wszystkim obrazowi fotograficznemu (ruchomemu i nieruchomemu) zawdzięczają ludzie wiedzę dotyczącą wydarzeń, w których nie uczestniczą. Pośrednictwo aparatu mechanicznego w tworzeniu zdjęcia przekonywało o obiektywizmie otrzymanego wizerunku. Czy fotografia rzeczywiście gwarantuje pełen obiektywizm i prawdę? Wątpliwe. Na każdym etapie jej powstawania i po każdej stronie obiektywu (nie mówiąc o determinantach samego urządzenia) śledzić można pęknięcia w tej optymistycznej teorii. Portretowany przybierający pozę i wyraz twarzy, taki w jakim chciałby być zapamiętany, fotograf czekający na odpowiednie ujęcie, dobierający obraz pod względem atrakcyjności edytor w czasopiśmie, polityk żonglujący kontekstem, odbiorca filtrujący patrzenie przez swój nastrój i wiedzę. Gdzie tu miejsce dla obiektywnego chłodu, dla uniwersalnego spojrzenia?

Człowiek niebacznie przywykł do mitu obiektywności jaki idzie za słowem dokument, przestał zadawać pytania, może nawet przyjął inną postawę? Jean Baudrillard pisze o złudzeniu rzeczywistości i, z drugiej strony, rzeczywistości złudzenia, wszechobecnym simulacrum, sugeruje rozstawanie się z pewną tradycją myślenia, która dawała nam poczucie bezpieczeństwa wewnątrz uporządkowanego przez ową tradycję świata. Teraz prawda jest czymś względnym, ale czy to po prostu nie znaczy, że podlega nieustannej negocjacji, jest wciąż weryfikowana?

Badania prowadzane od 2005 roku podsumowane zostały 5. Krakowską Dekadą Fotografii. Od obiektywizmu do subiektywizmu, od wiary w obraz po pełną kontestację, to na tej osi rozpięte były wydarzenia odbywające się w ramach 5. Krakowskiej Dekady Fotografii Rzeczywistość a dokument. Położenie nacisku na stworzenie platformy do dyskusji wokół interesującej nas problematyki miało decydujący wpływ na program Dekady. O obecności danej wystawy lub innego wydarzenia decydowała więc głównie jego rola jako przykładu konkretnego stanowiska w relacji rzeczywistość – fotografia, co nie oznaczało rezygnacji z atrakcyjności warstwy wizualnej.

 

Monika Kozień
Marta Miskowiec


 


do góry
© Copyright MHF w Krakowie, 2017
© Copyright MHF w Krakowie, 2017
Design: teren prywatny
Design: teren prywatny
Dofinansowano ze środków
Programu Wieloletniego Kultura+